i am an ocean. i am the sea.

big or small. lies are lies.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Nie rozumiem pewnej rzeczy, może ktoś odważny mi to wyjaśni.
Dlaczego boimy się mówić ludziom wprost: "Słuchaj, nie jestem zainteresowany rozmową/znajomością z Tobą."? Wiem, brzmi to brutalnie, ale jest szczere. Jedna strona nie robi sobie złudnych nadziei, a druga nie męczy się w towarzystwie tej pierwszej.
Sytuacja z życia wzięta. Moja przyjaciółka poznała chłopak, spotykali się wszystko było pięknie i on nagle z dnia na dzień przestał się odzywać. Nie odbierał od niej telefonów, nie odpisywał na wiadomości. W końcu, gdy łaskawie udało się z nim skontaktować i umówili się na spotkanie, on nie przyszedł. [Panie też potrafią się w taki sposób zachowywać!]
Moim skromnym zdaniem prościej i chyba wbrew pozorom delikatniej byłoby załatwić tę sprawę zdaniem "Słuchaj, to jednak nie to czego szukam", zamiast uciekać jak szczeniak.
Chyba, że się mylę i tylko dla mnie "ta droga" wydaje się wygodniejsza.

p.s.:jak tam Wasze przygody z zimą ;)?
02.12.2010 o godz. 13:57
Ostatnio zaobserwowałam ciekawe zjawisko.
Jeśli pada hasło :" Czy jest ktoś chętny do zrealizowania owego projektu" jest automatyczny brak chętnych.
Jeśli natomiast pojawi się ten jeden, jedyny odważny, który podejmie się zadania, w kilka sekund stoi za nim kordon gotowych rzucić mu się do gardła bestii. W mgnieniu oka każdy ma sto razy lepszy pomysł i lepszą koncepcję, ale jak widać brak chęci do działania.
Dlaczego tak chętnie chce nam się poprawiać, a już zdecydowanie mniej działać?
08.03.2010 o godz. 15:50
Słowa mogą ranić, podobnie jak spojrzenia, czy... notki na blogu.
Słaba świadomość swoich "możliwości" wyniszcza społeczeństwo, a może to społeczeństwo przez jej brak wyniszcza samo siebie?
Częste myślenie "przecież to jedno słowo nie zrobi jej/jemu krzywdy i tak mnie nie zna" w momencie gdy zgnoiliśmy kogoś na ulicy np. za jego styl ubierania się, może nieść za sobą konsekwencje o których my nigdy się nie dowiemy, bo jak sami zauważamy " i tak mnie nie zna".
Może warto czasem opuści ten nos z wysokości nieba i spojrzeć na tych maluczkich. Zamiast powiedzieć czegoś wrednego i niemiłego zapytać czy przypadkiem nie potrzebuje pomocy.
06.03.2010 o godz. 17:18
postrzegam
i am an ocean. i am the sea.
Skąd: Łódź, Polska
O mnie: Witam, mam na imię Natalia (aka. Talina),ukończyłam już magiczne 18 lat i jestem z Łodzi. Założyłam tego bloga, gdyż uznałam, że potrzebuję miejsca w którym mogę swobodnie wyrazić swoją opinię, udzielić komuś dobrej porady, czy też zwyczajne zgnoić coś.
statystyki